Byłam dzisiaj oddać krew! =D Było naprawdę bardzo sympatycznie, do tego ominął mnie sprawdzian ze średniowiecza… ;-)
Pojechałysmy sobie z Lindą rano, zarejestrowałyśmy się, wypełnły ankiete… Dłuuugo czekałyśmy, potem badanie krwi, ciśnienie i siup – na lezankę :) Trwało to 10 minut, oddałam 450 ml krwi A Rh + i moja krew być może uratuje komuś życie. Dostałam kawę i paczkę z jedzeniem 4500 kcal (7 czekolad, konserwę turystyczną, batonik i opakowanie kawy).
Było to zupełnie bezbolesne, tylko potem miałam troche nogi z waty, ale satysfakcja jest :) No i mam usprawiedliwone nieobecności, a wszyscy nauczyciele traktowali nas ulgowo ;-)
ZACHĘCAM WSZYSTKICH ŻEBY ODDALI SWOJĄ KREW! JEST TO NAJPROSTSZY SPOSÓB NA URRATOWANIE CZYJEGOŚ ŻYCIA! DO TEJ PORY NIE UDAŁO SIĘ WYNALEŹĆ SZTUCZNEJ KRWI I NIE MOZNA JEJ NICZYM ZASTAPIĆ!
więcej info: www. krewniacy.pl