Ciągle
poniedziałek, 21 Listopad 2011
Ciągle zaczynam od nowa,
choć czasem upadam.
Wciąż jednak słyszę te słowa:
kochać to znaczy powstawać.
Chciałam Ci w chwilach uniesień
Życie poświęcić bez reszty.
Spójrz, moje ręce są puste,
Stoję ubogi, ja, grzesznik.
Przyjm jednak małość mą, Panie,
weź serce me, jakie jest.
Jestem jak dziecko bezradny,
póki mnie ktoś nie podniesie.
Znów wraca uśmiech na twarzy,
gdy mnie Twa miłość rozgrzeszy.
Wiem, że wystarczy Ci, Panie,
Dobra, choć słaba ma wola.
Z Toba mój duch nie ustanie,
Z Tobą wszystkiemu podołam.
Szukam codziennie Twej twarzy,
Wracam w te noc pod Twój dach.
Teraz już wiem, jak Cię kochać,
Przyjm moje “teraz”, o Panie.
Dziś rozpoczynam od nowa,
Bo kochać, to znaczy powstawać.