Wesele – pomysly
poniedziałek, 5 Grudzień 2011
Sala weselna jest nietypowa, ale ma swój urok. Nie podobają nam się tylko dekoracje – po prostu połączenie białego i bordo uważam za oklepane, dlatego stwierdziliśmy, że sami udekorujemy salę. Kolory – biały i złoty (ale delikatnie, żeby nie było zbyt barokowo i raczej w odcieniu starego złota). Motyw przewodni: maszyna do pisania i książki.
Dekoracje, które nam zaproponowano wyglądają tak: generalnie wszystko co czerwone będzie złote. Ściany w rzeczywistości są dużo jaśniejsze niż na zdjęciu, wiec nie będzie tak pomarańczowo.
Wstążki zrobimy z organzy, a nie z satyny, żeby wyglądało to lżej. Serwetki będą białe, wystarczy złoto na wstążki i na bieżnik. Na oknach powiesimy białą i złotą organzę. Nie mam jeszcze koncepcji co powiesić za nami. Może coś takiego? Tylko ze złotą wstążką?

Jako księga gości – maszyna do pisania.

Ten motyw wykorzystamy także w papeterii: zaproszenia, winietki, podziękowania, menu… Już znalazłam odpowiednie czcionki.
Same zaproszenia tez zaprezentuje za jakiś czas :)
Na sali na parapetach poustawiane będą książki, tomiki poezji i może gazety…
Zamiast tradycyjnych bukietów, to coś takiego – tylko kwiaty takie jak w bukiecie:

Albo, co może nawet bardziej będzie pasowało, coś takiego:
a
W tym drugim przypadku,lampiony możemy zrobić sami, coś na wzór takich wazoników:

Moje pomysły na ślub
czwartek, 1 Grudzień 2011
To będzie długa notka na temat tego co i jak sobie wymarzyłam. Ostatnio zaczęłam się odchudzać i idzie mi całkiem nieźle – doszłam już do 66 kg a mam zamiar schudnąć do 60 :) Ćwiczę przy tym i już na tyłku i udach widać różnicę – prawie całkowicie pozbyłam się już cellulitu. Obwody też idą w dół.
Po pierwsze moja sukienka – będzie biała – ta dam!

Po drugie: fryzura – ta dam! Nie widzi mi się welon ani woalka do tej sukni, wiec być może tylko kwiat wepnę we włosy.

bukiet – jeszcze nie zdecydowałam, ale ten mi się podoba :)

jeszcze muszę wymyślić makijaż (dwie wersje – bo jeszcze nie wiem czy pójdę w okularach czy też bez?), buty, biżuterię dostanę od rodziców, już wiem jaką. Długo walczyłam, bo bardzo podobają mi się perły, ale moi rodzice powiedzieli perłom stanowcze nie – ze względu na przesądy. A to jest rozsądny kompromis: opale. Też białe, też piękne. Tutaj w złocie i z cyrkoniami.

Więc tyle o mnie :) M. cały czas się zastanawia czy smoking, czy surdut, a może coś jeszcze innego? Bo garnituru nie założy.
No więc może teraz o wystroju kościoła. Kościół jest spory, jest neogotycki i jest ciemny. Ławki
ozdabiamy tak:
Materiał będzie troszkę dłuższy, żeby leżał na podłodze i wtedy na to układamy świeczki w szkle, coś podobnego jak tutaj:
A na ołtarz damy jakiś biały bukiet, np taki:
I to tyle jeśli chodzi o kościół. Następnym razem napisze o sali weselnej .



