Kochanie

piątek, 29 Grudzień 2006

“Kochanie to niedola ciężka, bo przez nie człek wolny niewolnikiem się staje. Równie jak ptak, z łuku ustrzelon, spada pod nogi myślica, tak i człek, miłością porażon, nie ma już mocy odlecieć od nóg kochanych. Kochanie to kalectwo, bo człek, jak ślepy, świata za swoim kochaniem nie widzi. . . Kochanie to smutek, bo kiedyż więcej łez płynie, kiedyż więcej wzdychań boki wydają? Kto pokocha, temu już nie w głowie ni stroje, ni tańce, ni kości, ni łowy; siedzieć on gotów, kolana własne dłońmi objąwszy, tak tęskniąc rzewliwie, jako ów, który kogoś bliskiego postradał. . . Kochanie to choroba, gdyż w nim, jako w chorobie, twarz bieleje, oczy wypadają, ręce się trzęsą i palce chudną, a człowiek o śmierci rozmyśla albo jak w obłąkaniu ze zjeżoną głową chodzi, z miesiącem gada, rad miłe imię na piasku pisze, a gdy mu je wiatr zwieje, tedy powiada “nieszczęście” i ślochać gotów. . . A jednak jeśli miłować ciężko, to nie miłować ciężej jeszcze, bo kogóż bez kochania nasyci rozkosz, sława, bogactwa, wonności lub klejnoty? Kto kochanej nie powie: “Wolę cię niźli królestwo, niźli sceptr, niźli zdrowie, niźli długi wiek?. . . ” A ponieważ każdy chętnie by oddał życie za kochanie, tedy kochanie więcej jest warte od życia.”

Henryk Sienkiewicz, “Pan Włodyjowski”

Kubuś Puchatek

środa, 22 Luty 2006

“Prosiaczek siedział na ziemi pode drzewami swego domu i dmuchał w puszysty mlecz, z którego wróżył sobie, czy to się stanie w tym roku, czy w przyszłym, czy kiedyś czy nigdy. Dowiedział się właśnie, że nigdy, i starał się przypomnieć sobie, co miało “to” oznaczać, i miał nadzieję, że to nie było nic przyjemnego.”

Tak sobie czyatm troszkę Kubusia Puchatka i po raz kolejny dochodze do wniosku, że to jedna z najmądrzejszych książek, jaka powstała. I do tego bardzo sympatyczna i optymistyczmna =) I że jak mam chandrę to powinnam pamietać, że ona poprawia mi humorek, jak chyba nic innego =)

środa, 28 Grudzień 2005

Niechaj nikt nie lekceważy twego młodego wieku, lecz wzorem bądź dla wiernych w mowie, w obejściu, w miłości, w wierze, w czystości! Do czasu, aż przyjdę, przykładaj się do czytania, zachęcania, nauki.

1 Tm 4, 12

Myśli o kobietach

niedziela, 18 Grudzień 2005

Kobieta nie musi stawać się kopią mężczyzny, aby być szczęśliwą.

Dojrzała kobieta to natchnienie dla mężczyzn i błogosławieństwo dla ludzkości.

Jezus pomaga kobietom dorastać do ich geniuszu, a mężczyzn uczy patrzenia na kobiety z miłością i szacunkiem.

Kobieta czysta sprawia, że mężczyźnie nie traktują jej jak rzecz, jakiej się pożąda, lecz jak osobę, którą się kocha.

W oparciu o więź z tatą, córka tworzy sobie wyobrażenie o mężczyznach i o sposobach kontaktowania się z nimi.

…miłość bez seksualności wystarczy do szczęścia, ale seksualność bez miłości nie da szczęścia nikomu.

Szatan zaatakował najpierw Ewę, gdyż trudno jest pokonać mężczyznę, który żyje w obecności szlachetnej i szczęśliwej kobiety

Kobieta przyprowadza do Boga (…) tych, których kocha.

Bóg wyraża swoją obecność na ziemi poprzez miłość macierzyńską i kobieca troskę o człowieka.

Gdy kapłani i inni mężczyźni nie doceniają obecności kobiety w Kościele, to najbardziej tracą na tym oni sami.

Mądra matka pomaga synowi dorastać do takich postaw, jakie chciałaby widzieć u własnego męża.

(Fragmenty pochodzą z książeczki “Jak wygrać kobiecość? Instrukcja obsługi” Marka Dziewieckiego, wydana przez wydawnictwo Świętego Pawła)

Podsumowując: “Niewiastę dzielną któż znajdzie? Jej wartość przewyższa perły” (Prz 31, 10)

42nd street

sobota, 3 Grudzień 2005

Właśnie wróciłam z tego musicalu… Fajne to było… Fabuła wprawdzie nie jakaś zbyt odkrywcza ale bardzo przyjemnie się oglądało… =)
Byliśmy w gronie “rodzinnym”: ja, moja siostra, M. i jego siostra =D Kurcze, dobrze mi robi kontakt z jego rodziną… Przez chwilę miałam takiego doła, że aż mi głupio było… Ale zanim wróciłam do domu to wszystko minęło… Cieszę się, że M. ma właśnie taką rodzinę jaką ma… Czasami mu nawet zazdroszczę…

Byłam w końcu u spowiedzi… Obudziła się we mnie jakaś iskierka nadziei… Nie będę pisać nic więcej, żeby nie zapeszyć =) Ale wracam do życia =)

A oprócz tego zapisałam się z M. na kurs tańca =D
I mam zamiar chodzić na kółko misyjne…
Razem z gitarą i angielskim…
Będę miała mniej wolnego czasu… Ale może to i dobrze? Mniej wolnego czasu to mniej czasu na głupie myśli…=)

***

“Nie wydawaj duszy na pastwę smutku ani nie zadręczaj się mędrkowaniem. Radość serca – to życie człowieka, a wesołość męża przedłuża dni jego. Przetłumacz sobie samemu, pociesz swoje serce i oddal długotrwały smutek od siebie; bo smutek zgubił wielu i nie ma z niego żadnego pożytku. Zazdrość i gniew skracają dni, a zmartwienie sprowadza przedwczesną starość. Serce pogodne szczęśliwe jest też przy posiłkach, troszczy się o pokarm dla siebie.”
(Mądrość Syracha 30, 21-25)

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.