Moja ulubiona modlitwa

piątek, 19 Maj 2006

Litania do Boga Ojca (do prywatnego odmawiania)

Boże, Ojcze nasz, któryś jest w niebie,
- przyjm uwielbienie nasze.
Boże, Ojcze nasz, wieczny i nieskończony,
Boże, Ojcze nasz, którego chwała przewyższa nasze pojęcie,
Boże, Ojcze nasz, doskonały i niezmienny,
Boże, Ojcze nasz, któryś jest początkiem i celem wszystkich stworzeń,
Boże, Ojcze nasz, który od wieków rodzisz umiłowanego Syna swego – Słowo swoje,
Boże, Ojcze nasz, któryś tak umiłował ludzi, żeś Syna swego wydał na śmierć dla zbawienia naszego,
Boże, Ojcze nasz, którego najłaskawsza Opatrzność czuwa i zachowuje,
Boże, Ojcze nasz, którego niepojęta świętość wysławiają Aniołowie i święci w niebie,
Boże, Ojcze nasz, przez Ducha Świętego rządzący Kościołem Chrystusowym na ziemi,
Boże, Ojcze nasz, któryś nas stworzył na obraz i podobieństwo swoje,
Boże, Ojcze nasz, godny najwyższej czci i najgłębszej miłości,

Boże, Ojcze nasz, przez miłość Twoją ku Jezusowi Chrystusowi, Synowi Twojemu,
- Ciebie błagamy, zmiłuj się nad nami.
Boże, Ojcze nasz, przez Wcielenie Syna Twojego, Jezusa Chrystusa,
Boże, Ojcze nasz, przez Mękę i Śmierć Syna Twojego, Jezusa Chrystusa,
Boże, Ojcze nasz, przez Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie Syna Twojego, Jezusa Chrystusa,
Boże, Ojcze nasz, przez niezliczone niekrwawe ofiary, jakie składa Ci za nas Twój Syn, Jezus Chrystus,
Boże Ojcze, usłysz nas,
Boże Ojcze, wysłuchaj nas,

Od pychy umysłu, – zachowaj nas, Boże Ojcze.
Od niewdzięczności i oziębłości względem Twego ojcowskiego Serca.
Od niewierności wobec Twego Syna, Jezusa Chrystusa,
Od lekceważenia natchnień Ducha Twojego Świętego,
Od zwątpienia w najmiłosierniejszą miłość Twoją,
Od oschłości serca i zamknięcia się w sobie,
Pod płaszczem swej najłaskawszej Opatrzności.

Umysł otwarty na prawdę Twoją – racz nam dać, Boże Ojcze.
Wolę zjednoczoną z Twoją wolą,
Zjednoczenie z Tobą coraz doskonalsze,
Wytrwanie do końca przy Tobie,
Gorliwość o zbawienie innych dusz,
Pokorę prawdziwej mądrości,
Umiłowanie czystości,
Prawdziwą radość serca zjednoczonego z Tobą,
Najdoskonalsze podobieństwo do Twego Syna Jedynego, Jezusa Chrystusa,
Boże Ojcze, usłysz nas.
Boże Ojcze, wysłuchaj nas.
Boże Ojcze, zmiłuj się nad nami.

poniedziałek, 6 Luty 2006

Byłam wczoraj na blogu zgwalcone-mysli i to co przeczytałam, to naprawdę mną wstrząsnęło… Tak mocno i nagle dotarło mnie, że przecież tak naprawdę nie mam nad cym się użalać, że powinnam być szczęśliwa, z tego co mam i zacząć po prostu iść do przodu a nie wciąż patrzeć w tył, w przeszłość…

I co dziwne – ostatnio jakoś nie umiałam przemóc się do modlitwy, jakoś tak przestała być mi potrzebna… A po przeczytaniu tego co tam jest… Po prostu wieczorem uklękłam i długo się modliłam… I po raz pierwszy od chyba dwóch, trzech miesięcy odmówiłam koronkę… w intencji tej osoby… To też jest jakieś takie dziwne… Nie czułam potrzeby modlić się za mnie, za osoby mi bliskie, za tych, których kocham, a czułam, że muszę, po prostu muszę pomodlić się za tą osobę…

A co do siebie, to sie poprawię. Obiecuję.

czwartek, 8 Grudzień 2005

“… Panie,
daj czystość jego spojrzeniu,
prawdę jego słowom,
i szczerość jego uczynkom.
Daj mu siłę, stanowczość
i wolność, by mógł wybierać…”

Przyjdź Duchu Święty

piątek, 18 Listopad 2005

Przyjdź Duchu Święty,
Przemień nasze wewnętrzne napięcie
w święte odprężenie.
Przemień nasz niepokój
w kojącą ciszę.
Przemień nasze zatroskanie
w spokojną ufność.
Przemień nasz lęk
w nieugiętą wiarę.
Przemień naszą gorycz
w słodycz Twej łaski.
Przemień mrok naszych serc
w delikatne światło.
Przemień naszą obojętność
w serdeczną życzliwość.
Przemień naszą noc
w Twoje światło.
Przemień zimę naszych dusz
w Twoją wiosnę.
Wyprostuj nasze krzywe drogi,
Wypełnij naszą pustkę
Oczyść nas z pychy
Pogłębij naszą pokorę,
Rozpal w nas miłość,
Zgaś w nas zmysłowość.
Spraw, abyśmy widzieli siebie,
jak Ty nas widzisz,
Abyśmy mogli poznać Ciebie,
jak to obiecałeś.
i byli szczęśliwi
według słowa Twego
Błogosławieni czystego serca,
albowiem oni Boga oglądać będą.

Bądź przy mnie

czwartek, 17 Listopad 2005

Bądź przy mnie, Panie, gdy mi tęskno,
proszę Cię całą duszą grzeszną,
gdy jestem sam w cierpieniu swoim
przez wszystkich ludzi opuszczony.

Bądź przy mnie, gdy upadam, Panie,
gdy zdzierżyć już nie jestem w stanie,
gdy nawet siły mi zabrakło,
bym sam podźwignął się z upadku.

Bądź przy mnie Panie, gdy się cieszę,
kiedy dostrzegam życia czar,
dziękując Tobie za ten dar,
niech radość mnie uczyni lepszym.

Bądź przy mnie, Panie, w dzień i w nocy,
i rozpal we mnie swą pochodnię,
niech w mojej duszy stale płonie
płomień miłości, znak Twej mocy.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.