wtorek, 9 Maj 2006

Rodzice M. wrócili z Włoch i kupili mi prezenciki =) Przywieźli mi muszelki i ładną figurkę z Wenecji =) Ale najbardziej wzruszył mnie różaniec z drzewa różanego… =D Z Rzymu, już poświęcony… Nie dość że jest bardzo ładny to jeszcze tak pięknie pachnie… Po prostu się wzuszyłam tym =) To naprawdę jest szalenie miłe z ich strony…

Mi jest po prostu bark słów… Ja… Ja po prostu nie wiem za co mnie tak lubią, żeby mi przywozić pamiątki z podróży…

Puzzle

sobota, 28 Styczeń 2006

Jestem dumna z moich rodziców! =P Mama dostała na Święta puzzle – 1000 części, straszne trudne bo całe zielone. Ale rodzice nie zrazili się tym i dzisiaj prawie skończyli je układać. Prawie, bo został im jeszcze jeden puzzel. Gdy jednak spróbuje się go wsadzić – nie pasuje! =D

Hi, hi, teraz trzeba całe puzzle rozebrać i ułożyc na nowo, bo nie wiadomo, z którym puzzlem się pomylono =)

Moja ciocia się zaręczyła

sobota, 7 Styczeń 2006

Najlepsze jest to, że mieszka może 200, 300 metrów od nas i nikt do wczoraj nie miał o tym pojęcia. Oczywiście nie dowiedzieliśmy się tego od niej… Po prostu babcia zadzwoniła do swojej siostry (która mieszka w Niemczech) i dopiero od niej się dowiedziała o zaręczynach cioci…

Nie wiem, czyżby się wstydziła? Jakbym ja się zaręczyła to chyba mówiłabym o tym wszystkim, których znam, przecież temu musi towarzyszyć ogromna radość… Szczerze mówiąc nie rozumiem jej postępowania…

Naprawiłam =D

sobota, 19 Listopad 2005

Udało mi si to naprawić… =) Ale jestem zdolna! =P Mam tylko nadzieję, że więcej nie znikną….

Idę dzisiaj do teatru. Z M. i jego rodziną. Lubię ich. Naprawdę. Ale jak spotykam się z nimi wszystkimi na raz… To czuję się jakoś tak… skrępowana… Nie wiem czemu… Ale jakoś tak zatykam się i zapominam języka… Nie lubię tego uczucia… =( Czy kiedyś te spotkania  będą dla mnie bardziej naturalne?!

Oni wszyscy są bardzo mili i w ogóle… I tym bardziej mi przykro że zachowuję się przy nich jak ostatnia ofiara losu… =(

Filip

poniedziałek, 10 Październik 2005

Tak bardzo lubię swojego kuzyna =) No po prostu kapitalne dziecko, teraz się rozchorowało i zamiast w przedszkolu siedzi u nas w domu =) No i mam okazje się z nim częściej bawić.
Rany, jak ja kocham dzieci! Sama chciałabym mieć =)

“Jest coś takiego w dziecku, co winno się odnaleźć we wszystkih ludziach, jeżeli mają wejść do Królestwa Niebieskiego. Niebo jest dla tych, którzy są tak prości jak dzieci, tak pełni awierzenia jak one, tak pełni dobroci i cystości. Tylko tacy mogą odnaleźć w Bogu swojego Ojca” Jan Paweł II

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.